WSpołeczność

Pięciolatka, czyli rok blogu i Blog Roku

Różowy blogasek chyba już wszedł w zaawansowany wiek, bo niewiele brakowało, a zapomniałby o swoich urodzinach! I to nie byle jakich, bo w zeszłą niedzielę stuknęło Stanikomanii całe pięć lat. Z okazji tego faktu dzielę się z Wami wirtualnym tortem, który znalazłam na stronie Cake Decorating Ideas. Mam nadzieję, że jest równie smaczny, co oryginalny 😉

Dla siebie jednak, jako że w moim wieku muszę już dbać o linię, poprosiłabym o coś w innym stylu – jakiś biuściasty bukiecik, czyli biukiecik 🙂

Po poczęstunkach czas na gwóźdź programu. Chciałabym podziękować Wam za kolejny rok, w którym towarzyszyłyście mi w stanikomaniactwie, wspierając swoimi komentarzami, uwagami i działaniami w terenie – a był to rok, w którym znowu coś niecoś poszło w pożądanych przez nas kierunkach. Nie będę zanudzać Was szczegółowym sprawozdaniem, bo noworocznych podsumowań macie już pewnie trochę dosyć 😉 Przypomnę tylko, że od czasu poprzedniego jubileuszu na Stanikomanii ukazało się:

  • 15 recenzji staników, w tym aż sześć – polskich firm. Debiutowały marki Samanta i Ewa Bien, kontynuowały swoją obecność – Ewa Michalak i Avocado.
  • 3 wywiady, w tym dwa z właścicielkami polskich sklepów i jeden – z prowadzącymi pierwszą polską bra-fitterską firmę szkoleniową. Z Redakcją też przeprowadzono wywiad – a co, kiedyś trzeba się pochwalić 🙂 – można go przeczytać w czerwcowym numerze „Wysokich Obcasów Extra”.
  • 2 plebiscyty: pierwsza edycja Stanikomarki, czyli plebiscytu na najlepszą markę biustonosza, oraz „Wystaw Biustonosz” – głosowanie na najlepszą biuściastą witrynę sklepową
  • 2 konkursy – w pierwszym dzieliłyście się wizjami idealnej stanikomarki, w drugim – uzasadniałyście, dlaczego kobietom potrzebne są staniki sportowe.
  • 1 artykuł z cyklu „Biust na żywo” (wiem, miało być więcej… ja biję się w piersi, a Wy podsyłajcie fotki! 😉

Udało mi się także: opisać całe mnóstwo jesienno-zimowych i wiosenno-letnich zapowiedzi kolekcji naszych ulubionych marek, sfilmować Katarzynę Figurę, odkryć idealnego straplessa, zadumać się nad tym, dlaczego, do diaska, kobiety tyle czasu nosiły tylko 4 rozmiary staników, sprawdzić, czy biustonosze dla karmiących mam zaspokajają ich potrzeby, podzielić się z Wami teorią naciągu stanikowego obwodu, poskarżyć się na gryzące pancerniki, zazielenić się, ustroić w modne piórka, a przede wszystkim – wchodzić w nieustanny twórczy dialog z moimi czytelniczkami tudzież otwartymi na nowe trendy przedstawicielami bra-nży, którym także gorąco dziękuję!

Dla tych, co dobrze rokują (for those about to rock 😉

A teraz pięknie proszę drogich gości o urodzinowy prezent! Oprócz biukietu, wymarzyłam sobie, żeby dwa bra-blogi startujące w konkursie Blog Roku 2011 przeszły szybciutko i gładko do kolejnego etapu rozgrywek, a dalej już tylko pięły się w górę! A do tego absolutnie niezbędne są Wasze głosy.

Pierwszy blog należy do prawdziwej bra-profesjonalistki i startuje już po raz drugi – w kategorii „Profesjonalne”. Chyba cała bra-Polska zna już przesympatycznego Renulca, który(a) barwnie i ciekawie pisze o swoich stanikowych biz-perypetiach, a od czasu do czasu także o codzienności bez przedrostka bra-.  Kto nosi biustonosze – niech da głos!

Autorka Bra-fittingu co prawda pisze już od dawna, ale do konkursu zgłosiła się dopiero w tym roku. Startuje w bardzo obleganej, i przez to trudnej kategorii „Moje zainteresowania i pasje” (wiecie coś o tym, w końcu nie raz pchałyście tam Stanikomanię w górę swoimi głosami!). Maith zajmuje się przede wszystkim dobieraniem strojów i ozdób do różnych typów sylwetek, rzecz jasna z uwzględnieniem biustu, wykazując się wyobraźnią plastyczną i przestrzenną (wszak nasze ciała są w 3D! :). W ostatnim roku poruszyła kilka ważnych tematów, w tym – kwestię biustonoszy dla kobiet niepełnosprawnych. Opracowała też poręczny zestaw linków, z których warto korzystać, gdy chcemy nawrócić kogoś na dobrą stanikową drogę, czyli zachęcić do noszenia właściwego rozmiaru. Zajrzyjcie do tych notek, jeśli jeszcze tego nie zrobiłyście! A potem – telefon w dłoń…

Jak głosować?

Głosowanie jest proste – trzeba wysłać SMS na numer 7122, a w treści podać kod:

B00046 – by zagłosować na Stanikowe biz-perypetie Renulca

H00719 – by zagłosować na Bra-fitting Maith.

Koszt SMSa to 1,23 zł brutto, a dochód z nich zostanie przeznaczone dla turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.

Tylko dziesięć blogów o największej liczbie głosów w każdej z kategorii przejdzie do następnego etapu konkursu! Na dodatek w tej edycji na głosowanie mamy bardzo mało czasu, bo tylko do czwartku 19.01, do godziny 12:00. Trzeba się więc mocno sprężyć. Dajmy dziewczynom szansę na dalszą grę, każdy głos się liczy!

Wasz głos to ważny głos

Startując (z niezłymi wynikami 😉 kilka razy w konkursie onetowskim przekonałam się, jak bardzo liczy się nawet tak ulotna reklama, jak obecność bloga na konkursowych stronach – dzięki temu na blog zagląda więcej osób niż zwykle, a część z nich pozostaje na dłużej, zainteresowana tematem. Startowanie w konkursach to dobry sposób na popularyzację strony i upowszechnianie treści w niej zawartych. Im wyżej w rankingach wywindujemy bra-blogi, tym więcej kobiet zainteresuje się bra-tematyką i dobierze sobie właściwy rozmiar. Miejmy na uwadze fakt, że nawet w ciągu pięciu lat istnienia Stanikomanii (i ponad sześciu – Lobby Biuściastych) nie udało się jeszcze skutecznie ostanikować wszystkich Polek. Ale ja wierzę, że to w końcu nastąpi! Wszystko w naszych rękach 🙂

Żeby sprawdzić, gdzie w rankingu znajduje się nasza faworytka, trzeba zajrzeć na stronę kategorii (Profesjonalne, Moje zainteresowania i pasje). Zasady całego konkursu znajdziecie tutaj.

Koncert życzeń

Uczestniczkom konkursu życzę wygranej, a Was, w nagrodę za grzeczne głosowanie 😉 zapraszam na koncert życzeń. Jak chciałybyście, by wyglądał kolejny rok Stanikomanii? O czym chciałybyście czytać najczęściej, jakie tematy lubicie najbardziej? Czego na Stanikomanii niedobór, a czego – nadmiar? A może macie propozycje kolejnych tematów, które wydają Wam się ciekawe, ważne, niezbędne? Dajcie głos! (co najmniej tak głośny, jak ten 🙂

Może ci się spodobać